Bazylia to jedno z najbardziej uniwersalnych ziół i dodać ją możemy do niemal każdego dania, żeby poprawić jego smak i wzmocnić aromat. Oczywiście można kupić gotową przyprawę w saszetkach w sklepie, ale z łatwością możemy wysuszyć ją samodzielnie w domu. Koniecznie dowiedz się, jak suszyć bazylię, żeby zachować jej aromat i smak! Nawet jeśli wcześniej nie byłeś jej fanem, to z pewnością warto się przekonać, jak pozytywnie wpłynąć może ona na smak przygotowywanych przez Ciebie potraw!

Jak wybrać najlepszą bazylię do suszenia?
Pozornie wydawałoby się, że nie ma znaczenia, jaką bazylię do suszenia wybierzemy. Jeśli jednak chcemy mieć jakościowy i aromatyczny susz, zebrać trzeba odpowiednie rośliny.
Do wysuszenia szczególnie dobrze nadają się duże i soczyste liście. To w nich zawarte jest najwięcej smaku i aromatu. Zdecydowanie nie polecam suszyć liści nadgryzionych przez owady, wysuszonych lub w inny sposób uszkodzonych, bo mogą one całkowicie zniszczyć susz.
Odradza się także suszenia łodyżek – wydłużają one cały proces, a często zostaje w nich odrobina wilgoci, przez co szybko gniją i sprawiają, że bazylia nie nadaje się do użytku. Jedyną sytuacją, kiedy suszyć można także łodyżki jest ta, gdy wywieszamy rośliny w pękach na sznurku i suszą się one przez 1,5 do 2 tygodni. Zostawienie łodyżek zdecydowanie ułatwi powieszenie wiązek, a przez tyle dni także one zdążą odpowiednio się wysuszyć.
Wysuszoną bazylię możesz przechowywać w pojemnikach, które kupisz na przykład tutaj: https://gerlach.pl/sloiki-i-pojemniki-na-zywnosc.
Jak suszyć bazylię?
Suszenie bazylii jest bardzo proste, wymaga jednak odrobiny czasu. Bez trudu zrobisz to jednak w domu, a czasem samodzielnie przygotowanie ziół przynosi o wiele więcej satysfakcji niż kupienie gotowych w torebkach w sklepie. Koniecznie dowiedz się więc, jak suszyć bazylię!
Suszenie bazylii – od czego zacząć?
Niezależnie od tego, jaką metodę suszenia bazylii wybierzemy, początek zawsze będzie ten sam. Na samym początku zerwać trzeba łodyżki z liśćmi (im większymi, tym lepiej) i dokładnie je umyć. Upewnij się, że nie została na nich ziemia, ani żadne owady, które często kryją pod spodem liści.
Kolejnym krokiem jest wysuszenie umytych roślin. Możesz zrobić to za pomocą ręcznika papierowego lub po prostu rozłożyć ja na kilka minut na blacie i odczekać, aż woda samoczynnie odparuje. Jeśli jednak zależy Ci na czasie i wycierasz je ręcznikiem, zwróć uwagę, aby robić to delikatnie i nie uszkodzić liści.

Jak suszyć bazylię na świeżym powietrzu?
Najbardziej tradycyjnym sposobem na wysuszenie bazylii, jest suszenie jej na świeżym powietrzu. Aby to zrobić, potrzeba wykonać kilka łatwych kroków.
Kiedy odpowiednio przygotujesz bazylię do suszenia, należy związać ją w niewielkiej wielkości pęki. Możesz zrobić to za pomocą sznurka lub gumki recepturki. Najlepiej jest w jednej wiązance umieścić łodyżki podobnej wielkości, dzięki czemu łatwiej nam będzie je porządnie ze sobą związać. Tak przygotowane pęki rozwiesić możesz na dworze w nasłonecznionym i przewiewnym miejscu.
Inną możliwością suszenia w naturalny sposób jest rozłożenie pojedynczych łodyżek na blaszce wyłożonej ręcznikiem papierowym lub papierem do pieczenia i zostawienia jej w ciepłym i suchym miejscu. Jeśli akurat na dworze nie wieje, możesz wystawić bazylię na słońce, dzięki czemu znacznie szybciej się wysuszy. Wybierz jednak takie miejsce, żeby nie zmokła ani nie odleciała. Jeśli zobaczysz, że papier zrobił się wilgotny, wymień go. Co kilka godzin warto odwrócić bazylię na drugą stronę, tak żeby równomiernie się suszyła.
Suszenie bazylii w ten sposób trawa około 1,5 tygodnia. Zioła będą gotowe, gdy zaczną kruszyć się w palcach. Dlatego też podczas ściągania ich ze sznurka, zachowaj ostrożność i rób to możliwie jak najdelikatniej.
Jak suszyć bazylię w piekarniku?
Zdecydowanie najszybszym, ale też najbardziej energochłonnym sposobem na wysuszenie bazylii jest zrobienie tego w piekarniku.
Aby to zrobić, wyłóż blachę papierem do pieczenia, a na nim rozłóż przygotowaną wcześniej bazylię. Jeśli to możliwe, postaraj się nie układać kilku warstw łodyżek na sobie, ponieważ utrudni to i wydłuży proces suszenia.
Kiedy blacha jest przygotowana, nagrzej piekarnik do niskiej temperatury (najlepiej 30, maksymalnie 45 stopni) i włącz funkcję termoobieg. Zostaw delikatnie uchylone drzwiczki, żeby wilgoć mogła się bez problemu ulatniać i susz w ten sposób przez około 1,5–2 godziny. Co 25 minut przemieszać możesz bazylię, żeby suszyła się ona równomiernie.
Jeśli suszysz bazylię w piekarniku, przez cały czas musisz mieć ją na oku, ponieważ bardzo łatwo jest ją przypalić. Jeśli tak się stanie, ziała będą gorzkie i raczej nadawać się będą jedynie do wyrzucenia.

Jak suszyć bazylię w specjalnej suszarce?
Jeśli często chodzisz na grzyby lub robisz przetwory na zimę to prawdopodobnie masz w domu specjalną suszarkę do żywności. Sprawdzi się ona doskonale także do suszenia bazylii.
Wystarczy rozłożyć liście na tackach, najlepiej tak, żeby łodyżki nie leżały na sobie nawzajem, bo dzięki temu szybciej i równomierniej się wysuszą. W suszarce ustaw temperaturę na około 40 stopni (ale nie więcej niż 50) i susz zioła przez mniej więcej 4-5 godzin.
Metoda ta wymaga trochę więcej czasu niż suszenie bazylii w piekarniku, jednak jest zdecydowanie bezpieczniejsza, ponieważ jest mniejsze ryzyko, że zioła się przypalą i nie będą nadawały się do jedzenia.
Jak przechowywać suszoną bazylię?
Oprócz tego, że wiesz już, jak suszyć bazylię, warto także przechowywać ją w odpowiedni sposób. Dzięki temu nie straci ona swojego smaku i aromatu i świetnie będzie służyć jako doskonała przyprawa do wielu dań.
Suszoną bazylię najlepiej przechowywać w szklanych naczyniach. Jeśli będziemy trzymać ją w plastikowym, najprawdopodobniej straci cały swój aromat, a co gorsza – może przejść smakiem i zapachem naczynia.
Dodatkowo, suszona bazylia powinna być przetrzymywana w ciemnym i chłodnym miejscu. Pozwoli to na zachowanie pełni aromatu i smaku. Warto zwrócić także uwagę na to, żeby opakowanie szczelnie się zamykało. Niestety dostęp wilgoci lub wody może sprawić, że bazylia zgnije i przestanie nadawać się do użytku i cała nasza praca pójdzie na marne.



